Rekomendacje

Aby dodać rekomendacje, prosimy o wysłanie wiadomoścni na adres: klienci@travelland.com.pl DZIĘKUJEMY

 

 *dn. 02.04.2013, z barbara.szczepanik@wsb.wroclaw.pl - Pani Barbara Szczepanik, wypoczynek w Meksyku - wyjazd indywidualny:

 

Pani Violu,

W imieniu swoim i moich przyjaciół chciałam pięknie podziękować za zorganizowany nam wypoczynek na przełomie stycznia i lutego br. w Hotelu Barcelo na Yucatanie.

Hotel przepięknie położony na wybrzeżu Yucatanu przy plaży Riviera Maya. Standard Hotelu przewyższa jego „gwiazdki” pod każdym względem.

Położenie, obsługę, pokoje, wyżywienie i organizację czasu wolnego oceniamy na 6+.

Musze przyznać, ze za każdym razem zaskakuje nas Pani wyszukiwaniem tak wspaniałych ofert. Na pochwalę zasługuje też organizator  tego wyjazdu.

Wszystko było dopięte na przysłowiowy „ostatni guzik”.

Hotel ten polecam wszystkim, którzy chcieliby odwiedzić Meksyk. Uważam, ze lepszego hotelu trudno sobie wyobrazić. Przepiękna karaibska plaża, morze wspaniałe bogate w piękne ryby widoczne już w wodzie ok. 0,5 m. Ogrody hotelowe tonące w zieleni i bogato kwitnących kwiatach, krzewach i drzewach. Każdego dnia budził nas piękny śpiew różnorodnych, fantastycznych ptaków. Pokoje wyposażone we wszystko co mogłoby się turyście przydać, przestronne z dużymi tarasami. Wyżywienie wyjątkowo smaczne i nieprawdopodobnie urozmaicone. Czystość i porządek widoczny w każdym miejscu i o każdej porze. Życzliwość obsługi hotelowej mogłaby być przykładem dla wielu organizatorów wypoczynku.

Przelot samolotem, transfer z lotniska i z powrotem zorganizowany wyjątkowo sprawnie.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy.

Barbara Szczepanik.

 

 

 

* dn. 07.05.2012., z felcengosia@gmail.com- Małgorzata Felcenloben; Włochy

 

Witam,
W sobotę wróciliśmy z wycieczki 7 dniowej po Włoszech. Impreza bardzo udana , fajna pani pilot, super przewodnicy, trochę gorzej z panami kierowcami( bo to chyba oni rządzą imprezą?). generalnie jesteśmy z mężem bardzo zadowoleni, wycieczka dobrze zorganizowana. jedyny feler dotyczył wyjazdu do Włoch, ponieważ okazało się, że przejeżdżaliśmy przez Kłodzko, z którego musieliśmy jechać do Wrocławia (o godzinie 12) po to aby dalej jechać obok domu(o godz. 17.30). Szkoda czasu i paliwa na przejazd. Można by było dokładniej sprawdzać tresę, ale to jest chyba w gestii organizatora imprezy, ponieważ na stronie Matimpexu podana była trasa z Wrocławia do Katowic, a o Kłodzku nie było informacji. Pani Pilot zrekompensowała nam to utrudnienie i w drodze powrotnej wysiedliśmy w Kłodzku, bez konieczności cofania się z Wrocławia do Kłodzka.
Dziękuję za współpracę. Gdybyście mieli państwo jakieś ciekawe wyjazdy np. Hiszpania, Francja, jak nie w tym to w przyszłym roku, to można przesłać do mnie ofertę.
Pozdrawiam serdecznie
Małgorzata Felcenloben

 

* dn. 21.09.2011., z barbara.szczepanik@wsb.wroclaw.pl- Barbara Szczepanik; Korfu

 

Chciałam pięknie podziękować – wyjazd był udany, apartamenty super, fajne pokoje, duże balkony, piękny basen i fajna rodzinna atmosfera. Opiekunka (na miejscu) – Pani Ania Lech, wyjątkowo kompetentna osoba, życzliwa, konkretna i dbająca o swoich podopiecznych. Byliśmy na kilku wycieczkach m.in. w Albanii, wspaniałej wycieczce po Korfu, wypożyczyliśmy sobie samochód (za całkiem przyzwoita cenę) i zwiedziliśmy całą wyspę. Najpiękniejsza wyspa jaką widziałam (zielona, pachnąca, pełna życzliwych ludzi, na której nie widać kryzysu o którym tak głośno).

Znajomi, którym poleciłam Wasze Biuro (T i M. Muszkiewicze) również są bardzo zadowoleni z pobytu.

Jeszcze raz ślicznie dziękuję i pozdrawiam cały Zespół

Barbara Szczepanik
 

* dn. 16.08.2011., z 19natalia95@gmail.com- Natalia Wasiak; Norwegia

 

Brałam udział w wycieczce do Norwegii- "Śladami Wikingów" w dn. 7 sierpnia- 14 sierpnia- jestem bardzo zadowolona!
Świetna organizacja, Pan pilot kompetentny, byłam pełna podziwu dla jego wiedzy :) Ciekawie opowiadał, zapoznał nas z kulturą i geografią tego pięknego kraju :)
Wszystkim osobom, które mają jakiekolwiek wątpliwości co do wyjazdu- szczerze polecam! Sama wypróbowałam! :)
Nie było żadnego problemu także, jeśli chodzi o zakwaterowanie, czy o posiłki- wszystko super!
Dziękuję jeszcze raz, tym bardziej, że jako osoba niepełnoletnia mogłam pojechać sama- Państwa biuro jako jedyne wyraziło zgodę- dziękuję za zaufanie! :)
Mogłam spełnić swoje marzenia co do wyjazdu do Norwegii- od dłuższego czasu interesuję się tym krajem, miałam w planach wyjazd w tamte strony :)
Cudowne tereny, natura....Mogłam to zobaczyć na własne oczy :)
Już nie powiem: "Pojadę do Norwegii"- powiem: "Byłam w Norwegii" :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pracowników! :)
Natalia z Gdańska (16 lat).

 

* dn. 21.02.2011., z ola@xxx.pl- Aleksandra Plucińska; Indie objazdowe

 

Wyjazd do Indii bardzo udany, było bardzo fajnie. Indie to specyficzny kraj i nastawiliśmy się, ze będzie tam strasznie brudno, „śmierdząco”, pochorujemy się no i będzie pełno dzieci żebrających i sprzedawców co chcą Ci wszystko sprzedać, nawet jak nie potrzebujesz. No i rozczarowaliśmy się w pozytywnym sensie: hotele lepsze niż np. w Izraelu (czyste, z mila obsługa), na ulicach no wiadomo krowy i placki po nich są, ale nie było aż tak strasznie, nie pochorowaliśmy się. Olek się źle czul tylko 2 dni, ale nie był umierający, dzieci można było zadowolić czymś do jedzenia albo picia i odpuszczały natychmiast, a sprzedawcy dawali się bardzo łatwo spławić.
Miejsca które zwiedzaliśmy są bardzo zadbane, odnawiane i widać, że Hindusom zależy na Turystach. Pałace były przecudowne zwłaszcza ten w Jelsermer i Bikaner. No i Tadż Mahal cos pięknego… !
Pozdrawiam cieplutko, Ola
 

* dn. 08.08.2010 r., z asolczerska@gmail.com- Agata Sołczerska; Grecja- Chalkidiki

 

Witam, urlop bardzo udany. Hotel super, 4gwiazdkowy, jedzenie przepyszne, bardzo miła obsługa. Hotel (Lesse w miejscowości Hanioti) znajdował się blisko plaży, blisko centrum miasteczka, jednak troszkę na uboczu, wiec okolica cicha i spokojna. Dziękujemy bardzo za pomoc i organizację wakacji, wyjazd w pełni nas zadowolił, a wręcz przerósł nasze oczekiwania. W przyszłym roku jeżeli Pani pozwoli, też zwrócimy sie do Pani w sprawie wakacyjnego wyjazdu :)  tym razem marzy nam się Chorwacja :)
dziekujemy bardzo i pozdrawiamy :) Agata Sołczerska i Krystian Mikos

 

* dn. 03.08.2010 r., z d.kulik@plk-sa.pl- Danuta Kulik; Rosja- Sankt Petersburg

 

Dzień Dobry Pani Ewo, jak zwykle bardzo dziękuję za tak dobrą organizację wycieczki. Pilot i kierowcy bez zastrzeżeń. Niestety jadac do Petersburga na granicy staliśmy ok 4 godz. ale to przecież nie jest zależne od Państwa. Powrót już był dużo lepszy bo chyba odprawa nie trwała nawet godziny. Zabytki wspaniałe. Miejscowa Przewodniczka bardzo duża wiedza i kapitalny sposób przekazywania jej. Trudno wyliczać wszystko po kolei więc całokształ bardzo dobry. Tak trzymać.
Pozdrawiam, dziękuję, Danuta Kulik

 

* dn. 15.09.2009 r., z rzeczka@mazurek.man.lodz.pl- Barbara Rzeczkowska; Litwa- Łotwa

 

Pani Ewo! Dziękuję bardzo za dobrze zorganizowana wycieczkę (Szlakiem Bałtyckim 25 - 31.08).  Mimo niezawinionych sytuacji (kradzież rzeczy osobistych kierowcy w autokarze nocą w Wilnie) cały program był zrealizowany przez kompetentną przewodniczkę Panią Małgosię.
Pozdrawiam, Barbara Rzeczkowska

 

* dn. 04.08.2009 r., z margaret@csk.am.lodz.pl- Małgorzata Cieślak; Norwegia

 

Witam serdecznie,
Kilka dni temu wróciłam z wycieczki do Norwegii, nadzorowanej przez p.Martę Grabowską.
Proszę nie wrzucić tego e-maila do kosza i taka świadomość pozwala mi pisać dalej.
Jestem wzruszona, podobnie jak chyba większość uczestników tej wyprawy, kompetencją, zaangażowaniem osobistym i troską o zapewnienie TOTAL komfortu/bezpieczeństwa, dostrzeganego zresztą przez wszystkich uczestników wycieczki. Pani Marta potrafiła zadowolić swoimi wskazówkami zarówno bogatszych, jak i biedniejszych uczestników wycieczki. Zawsze można było od niej uzyskać pełen zakres informacji o szczegółach historyczno- praktycznych zwiedzanych krajów skandynawskich, a lokalni przewodnicy, za wyjątkiem Pani ze Sztokholmu, nie dorastali Jej do pięt.
Nie była to moja pierwsza wycieczka zagraniczna, ale dzięki p. Marcie najwspanialsza, chociaż korzystałam wcześniej z usług  zagranicznych Biur Podróży.
Życzyłabym sobie, aby moje uwagi przyczyniły się do obiektywnego awansu p.Marty. Miło byłoby, aby Państwo powiadomili swoich klientów o takich wydarzeniach.
Rozważam w przyszłym roku skorzystanie z ofert Państwa Biura. Małgorzata i Kamil Cieślak

 

* dn. 03.08.2009 r., z rita@xxx.pl- R.C.; Norwegia

 

Witam! Dziękuję za bardzo udaną wycieczkę. Pozdrawiam R.C.

 

* dn. 27.07.2009 r., z d.kulik@plk-sa.pl- Danuta i Marek Kulik; Norwegia

 

Dzień Dobry Pani Ewo, przepraszam, że dopiero teraz ale bardzo, bardzo dziękujemy za tak miłą podróż po Norwegii. Pilot oraz kierowcy to osoby bardzo miłe, kulturalne i doświadczone. O Kierowcach tym bardziej mogę pisać same dobre słowa ponieważ mój mąż jest Kierowcą zawodowym i ani razu nie narzekał, że coś jest nie tak. Natomiast Pan Konrad chociaż jest człowiekiem młodym imponuje swoją wiedzą. Profesjonalizm tych trzech Panów sprawił, że podróz pod każdym względem upływała w naprawdę miłej atmosferze. A przede wszystkim, dziękuję Pani, Pani Ewo, za miłą obsługę w kraju. Spokojnie można powiedzieć, że jak na dzisiejsze czasy jesteście trochę nie typowi, w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pozdrowienia, Danuta i Marek Kulik.
 

* dn. 10.07.2009 r., z gertruda.jablonska@wp.pl- Gertruda Jabłońska; Kreta

 

Pani Ewo.
Szczęśliwie wróciliśmy. chciałabym się podzielić refleksjami. Najpierw podziękować za dobrą radę w sprawie wyboru hotelu (Hotel Harris 3* HB). Gdyby były jakieś mankamenty o których później, to usytuowanie hotelu wynagradza wszystko.
Wyżywienie bez zarzutu, serdeczna obsługa.
Na szczęście w ostatnim dniu przysługiwał nam wieczorny posiłek, o czym poinformował nas przewodnik podczas spotkania w pierwszym dniu przyjazdu. Szkoda jednak, że od godziny 12 (koniec doby hotelowej) aż do 20.35 byliśmy na walizkach pozostawionych w recepcji. To było dość trudne doświadczenie, nie tylko ze względu na nas ale również ze względu na recepcjonistów, którzy musieli znosić nasze bezustanne bieganie po rzeczy i zmienianie ich w toalecie w recepcji.
Kolejne wg mnie nieporozumienia to:
- całkowity brak napojów do wieczornego posiłku. Myślę tu o zwykłej wodzie z lodem. Odczuliśmy to jak wymuszanie zamówienia na napoje, które i tak chcieliśmy zamawiać w barze juz po kolacji. Obywaliśmy się więc bez wody, jedząc arbuzy lub surowe pomidory, a potem piliśmy to na co mieliśmy ochotę w pool barze.
Ostatnia rzecz to b. drogi Internet 4 EUR za godzinę (1EUR za 15 min) to naprawdę przesada. Zresztą opisałam to w ankiecie, którą znalazłam w szufladzie w pokoju.
Zatem jeszcze raz dziękuję w imieniu mojego męża, naszych wnuczek i własnym i serdecznie pozdrawiam  Gertruda Jabłońska
PS ostatnie bezpańskie godziny wykorzystaliśmy na wydanie 50 EUR na przelot pod spadochronem ciągnionym przez motorówkę. Przy okazji, ale trochę za późno, wnuczka odkryła znacznie bezpieczniejsze dno morza, pozbawione kamieni, tylko piaseczek. Spadochronem przelecieli młodsza wnuczka Julia i mój mąż.
 

* dn. 07.07.2009 r., z alange@prohem.com.pl- Andrzej Lange; Kostaryka

 

Od:  Andrzej Lange, Warszawa
Dotyczy:  Zapytanie ofertowe jesień 2009
Pani Ewo, jestem naprawdę wdzięczny za Pani wysiłek włożony w przygotowanie oferty na wyjazd na Sri Lankę i do Costa Rici. Do wyjazdu na razie  nie może dojść z przyczyn rodzinnych, ode mnie niezależnych. Prosiłbym zatem nas "nie skreślać" na przyszłość... Kilka Waszych innych ofert jest dla nas atrakcyjnych i może w przyszłym roku coś się uda.
Bardziej mi się podoba szczególnie Wasza oferta na Costa Rica; gdy wrócimy do sprawy to znowu będzie to z naszej strony z opcją dodatkowego pobytu nad oceanem przez kolejny tydzień.
Pozdrawiam
Andrzej Lange

 

* dn. 03.07.2009 r., z helenaszczepaniak@wp.pl- Helena Szczepaniak; Norwegia

 

Byłam uczestniczką wycieczki po Skandynawi(19.06 - 2.07) i wyrażam podziękowanie za realizację programu. Szczególnie dziękuję pani pilot Marcie Grabowskiej, za jej usmiech, spokój i życzliwość. Helena Szczepaniak

 

* dn. 17.06.2009 r., z jerzy-fryckowski@wp.pl- Jerzy Fryckowski;

 

Zacznę od tego, że Kierowcy byli rewelacyjni i wielkim, piętrowym autokarem mieścili się w waskie, rozkopane uliczki. Duża wiedzą popisywała sie pilotka- Pani Iwona. Dla mnie jako filologa wiekszość rzeczy była znana, ale zawsze dowiadywałem sie czegoś nowego.
Mam jedną pretensję, a okazało sie,że zbiórka była w Pszczynie. Myśmy dojechali do BB, gdzie czekaliśmy jako jedyni. Podjeżdżały autokary na inne trasy. Nasz miał 25 minut spóźnienia i już chciałem do Pani dzwonić, co się dzieje. Rodzina zawiozła nas do BB przez Pszczynę, wiec spokojnie mogliśmy tam wylądowac i bez nerwów (...) będę zaglądał na wasze strony.Pozdrawiam serdecznie.

 

* dn. 13.05.2009 r., z nicka1313@wp.pl- Agnieszka Habiera- Górska; Grand Prix F1 Hiszpanii

 

Witam serdecznie! Impreza była udana, rodzice wrócili bardzo zadowoleni. Dziękuję i gratuluję sprawnej pracy, dobrej organizacji i świetnego kontaktu. Były w prawdzie jakieś zawirowania z transportem powrotnym, ale to drobnostka i na dodatek nie w Państwa gestii. Więc jesteśmy zadowoleni z usług Państwa biura i z całą pewnością będziemy je polecać. Pozdrawiam gorąco, Agnieszka Habiera- Górska.

 

 * dn. 05.03.2009 r., z piotr.ozieblo@pro.onet.pl- Piotr Oziębło; Dubaj- Sharjah

 

Szanowna Pani Ewo, Wróciliśmy z ZEA bardzo zadowoleni, wszystko się udało i było OK.Doskonale zorganizowana podróż, hotel był nam już wcześniej znany, nawet pogoda dopisała (tylko 2  dni bardzo silnie wiało piaskiem, ale za to pobiliśmy trwający od 30 lat rekord temeratury w lutym - 38 stopni!). Bardzo Pani serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy. Piotr Oziębło

 

* dn. 04.10.2008 r., z bellerpiotr@op.pl- Piotr Beller; Hiszpania- Portugalia

 

Wróciliśmy wczoraj do Polski i moje wrażenia są jeszcze świeże i jak najlepsze. Jestem po prostu oczarowany tymi krajami, tymi ludźmi tam żyjącymi i jest mi nawet troszkę przykro,że w Polsce nie mamy takich klimatów i atmosfery jakie tam panują. Kraje te są takie jakieś jasne, ludzie zawsze się uśmiechają,są skorzy do pomocy i spontaniczni. Pamiętam, że czytając kiedyś książkę Stanisława Grzesiuka "Pięć lat kacetu", w której zawarł swoje przeżycia o 5-letnim pobycie w kilku niemieckich obozach koncentracyjnych- w jednym z rozdziałów oceniał narodowości, które najlepiej sprawdziły się w ekstremalnych warunkach dla życia. No i dziwiłem się,że najwyżej ocenił on Hiszpanów jako najlepszych kolegów w tych trudnych latach i w tym piekielnym miejscu. Nie rozumiałem dlaczego akurat Hiszpanie znaleźli swoje miejsce w sercu autora ale teraz go zrozumiałem. Oczywiście ja byłem za krótko by móc wyciągać takie wnioski ale moje odczucia są jak najlepsze w stosunku do tego narodu i w pełni zgadzam się z opinią Grzesiuka. Portugalczycy wydają się być równie sympatyczni i dzielni ludzie jak i Hiszpanie. Narody te wydają się mieć ogromną wyobraźnię i fantazję co wyraża się w architekturze, która zadziwia swoim bogactwem i różnorodnością. Nigdy w życiu nie widziałem tak pięknych kościołów,katedr i domów. Styl i estetyka są mocną stroną tych ludzi i wcale nie widać, że są Hiszpanie leniwi i stroniący od wysiłku. Oczywiście lubią kobiety,wino i śpiew:) ale życzyłbym Polsce takich autostrad i tak pięknych miast jak Madryt, Sevilla, Malaga, Toledo czy Granada i Lizbona. Szczególnie Madryt wywarł na mnie ogromnie wrażenie gdyż czystość i przepiękna architektura miasta przytłoczyła mnie. Każdy dom jest tam inny i każdy piękniejszy od poprzedniego, że nie wiedziałem w końcu, który mam sfotografować:) Mam tyle zdjęć, że przepełniłem Kartę Pamięci do końca:) Piękne są też madryckie parki, niezliczone fontanny, muzea, Palacio Real czy Muzeum Narodowe del Prado. Oczarowało mnie i także oczywiście i innych uczestników wycieczki Południe Hiszpanii gdzie zobaczyliśmy piękne, zabytkowe i bajkowe Toledo oraz Grenadę, gdzie uczestniczyliśmy w zapierającym dech w piersiach występie tancerzy flamenco. Pamiętam też przepiękny widok z wieży w Sevilli. Portugalia jest równie piękna i chociaż zwiedziliśmy tylko skrawki tych państw i kilka miast- uważam, że są to przepiękne krainy a ludzie o niezwykłej wyobraźni. Nie dziwię się teraz skąd w Hiszpanii i Portugalii tylu malarzy, poetów, odkrywców przewinęło się poprzez wieki. Ludzie Ci są żądni wiedzy, przygód i ta ich wyobraźnia popycha ich ku nowym wyzwaniom. Są to ludzie czujący potrzebę odkrywania, poznawania nowego. A że są wrażliwi na piękno, potrafią wiele widzieć i mają duże poczucie humoru co oznacza, że są inteligentni więc i stworzyli takie piękne państwa jakimi są oni sami w istocie ludźmi. Muszę przyznać,że wcześniej myślałem,że i Hiszpania jak i tym bardziej Portugalia nie odbiegają od naszej Polski zbyt mocno ale jednak się myliłem. To nie my zdobywaliśmy inne kontynenty już wieki temu,to nie po polsku rozmawiają w Ameryce Południowej i Środkowej, to nie my mieliśmy kolonie w Afryce i to nie my odkrywaliśmy Nowe Światy, prawda? I to nie my czerpaliśmy z tego profity. Widać to wszystko w portugalskich i hiszpańskich miastach, ten proces nadal funkcjonuje chociaż już bez kolonii. Podziwiać należy tę niezwykła troskę i ogromne nakłady na rewaloryzację zabytków, na szacunek dla przodków i tę dumę ze swojego kraju. Imponuje mi to,że ludzie Ci są tak dumni ze swoich krajów i broniący swoich wartości a jednocześnie tak sympatyczni i otwarci na obcych z zewnątrz.
Podsumowując Pani Ewo nasz wyjazd chciałbym napisać, że nie nudziłem się ani przez minutę:) i jestem ogromnie zadowolony tym co widziałem i przeżyłem tam- jak i samą organizacją wycieczki.Nasza przewodniczka Kasia jak i nasz hiszpański kierowca Victor byli przesympatyczni i wywiązali się ponad przeciętnie ze swoich obowiązków. Wiem,że gdy spotyka się duża grupa ludzi zawsze wynikają jakieś spory czy dąsy ale w naszej grupie nigdy czegoś takiego nie było:) Pani Kasia tak się wszystkim i wszystkimi opiekowała i tak interesująco "odkrywała" przed nami ten romański świat, że nikomu do głowy nie przyszłoby marudzić:) Victor także był rewelacyjny, zawsze uśmiechnięty i na czas. Nie mogłem się oprzeć aby zawsze rano nie przywitać się z nim osobiście a wieczorem podziękować za sympatyczny dzień:) Z pewnością mnie zapamiętał gdyż często rozmawialiśmy i żartowaliśmy- chociaż tylko łamaną angielszczyzną:) Bardzo fajni byli też przewodnicy w Toledo ale niestety nie pamiętam ich imion. Jeden z nich zna bardzo dobrze język polski i ma niezwykłe poczucie humoru tak, że nie jeden raz wzbudzał śmiech swoimi żartami i bezpośredniością. Towarzyszyli oni nam także i w Madrycie. Kończę już Pani Ewo moją relację- mam nadzieję,że spodobała się Pani?:) Podsumowując chciałbym podziękować Pani za życzliwość i za pomoc w udostępnieniu mi przeżycia tak pięknej wycieczki. Jeśli w przyszłości pojadę jeszcze gdziekolwiek chętnie skorzystam z usług Waszego Biura gdyż jesteście profesjonalni i bardzo sympatyczni:) Aha, chciałbym dodać, że przy wyjeździe z Malagi na lotnisku Wasi przewodnicy z różnych polskich grup byli z nami do końca bacząc by każdy bezpiecznie dotarł do swojego samolotu co także świadczy o profesjonaliźmie i o prostej ludzkiej życzliwości ludzi czujących się odpowiedzialnymi za swoich podopiecznych do końca ich pobytu na hiszpańskiej ziemi. Z takim Biurem można po prostu "konie kraść":))).Pozdrawiam Panią i Wasze Biuro Pani Ewo i życzę wszystkiego dobrego Wam i Waszym Klientom:) Do zobaczenia, Piotr Beller.

 

* dn. 17.09.2008 r., z bozena_dobrenko@poczta.fm- Bożena Dobreńko; Grecja

 

Witam P. Ewo. Chcę Pani podziękować za wycieczkę do Grecji. Było super. Wszystko było dograne na ostatni guzik, dzięki czemu wypoczynek miałyśmy bardzo udany. Jeśli kiedyś zaplanuję kolejną wycieczkę, to też przez Wasze biuro, które teraz wszystkim polecam jako wiarygodne i solidne.
Pozdrawiam!!! Bożena Dobreńko

 

* dn. 13.08.2008 r., z b.szczepanik@wsb.wroclaw.pl- Barbara Szczepanik; Sharm El Sheikh

 

Hotel jest naprawdę godny polecenia. Bardzo wysoki standard. Nawet gdyby ktoś chciał znaleźć jakieś minusy to byłoby trudno. Obsługa na recepcji, w barach, w restauracji była na medal. Sam teren zadbany, dużo zieleni. Mnóstwo atrakcji dla dzieci i dorosłych. Jestem bardzo zadowolona z pobytu. Z wycieczek korzystaliśmy często bezpośrednio z biur egipskich - bardzo dobra opieka. Na pochwale zasługuje przewodnik, którego zapewnił Exim na wycieczkę po Jordanii i Izraelu - Pani Izabela Ostrowska - profesjonalistka w każmy calu, dziewczyna zasługuje na wyróżnienie. Rzadko spotyka się takich przewodników.
Od wielu lat korzystam z usług Biura Podróży B.P. TRAVELLAND i za każdym razem jestem bardzo zadowolona z obsługi i pomocy w wyborze odpowiedniej oferty. Pozdrawiam, Barbara Szczepanik
 

* dn. 20.07.2008 r., z ola@xxx.pl- Aleksandra Plucińska; Cesarskie Miasta- Maroko

 

Cześć Wioletta!
Wróciliśmy z wycieczki i chciałbym podziękować za polecenie wyjazdu do Maroka, zwłaszcza bardzo dobrym pomysłem była opcja 7 dni zwiedzania +
7 dni wypoczynku (pierwszy raz byliśmy na takiej imprezie). Jesteśmy bardzo zadowoleni z trasy objazdu (grupa podczas objazdu była bardzo zgrana i dobrze zorganizowana), jak i z pobytu. Agadir był świetnym miejsce na wypoczynek (…) Jedyny minus to Pani Martyna pilot/przewodnik, która niestety robiła dużo błędów językowych i jej opowieści były chaotyczne, ale zawsze była mila i uprzejma (…).
Pozdrawiam serdecznie, Ola

 

* dn. 29.04.2008. r., z jami3@wp.pl- Jacek Ostapczuk; Grand Prix F1 Hiszpanii

 

Witam kilka słów o imprezie pozwolę sobie podzielić to na dwie kategorie plusy i minusy. Zaczynamy od plusów, po pierwsze kierowcy pełen profesjonalizm czapki z głów, tak samo Pani Dominika jako pilot, zakwaterowanie w standardzie powiedzmy  dobrym. To tyle jeśli chodzi o plusy. Teraz mniej przyjemne minusy przede wszystkim ten wyjazd był na Gp F1, a co było w piątek 15 minut pierwszego treningu i koniec bo jest wycieczka do Barcelony oczywiście byłem też na niej, ale w ofercie było że będziemy na dwóch treningach więc wycieczka powinna zacząć się później wolałbym mniej zobaczyć w Barcelonie a więcej na torze po to tam pojechałem. W sobotę to samo trening numer 3 i po kwalifikacjach do hotelu, a na torze zaczynały się wyścigi Gp 2, formuły bmw. Reasumując podając taką ofertę do sprzedaży informujcie ludzi, którzy jadą tam przez pomyłkę że jest to wyjazd w pierwszej kolejności dla fanów F1 i mnie i wielu kolegów zależało żeby na tym torze być jak najwięcej. Ale ogólnie w skali do 6 wystawiam 5 pozdrawiam Jacek
 
 
* dn. 27.02.2008 r., z gogalo@op.pl- M. G. ; Meksyk- Cancun
 
 
Hola Pani Ewo,
a wiec musze zacząć od gorących meksykańskich podziękowań (…) :> Wyprawa do kraju Majów udała się znakomicie!
Przyznam ze aż do Check-In na naszym ukochanym Terminalu nr 1 na Okęciu nie byle do końca pewny czy w ogóle gdzieś polecimy-no cóż wrodzona podejrzliwość - ale gdy juz miałem bilety w reku to zapalił mi się uśmiech tak szeroki ze nawet gdybym miał juz stamtąd nie wrócić to i tak bym się cieszył.
Okazaliście się jedynym (!) biurem w zasięgu wielu kilometrów, które zdołało takowa wyprawę zorganizować nawet przy nie najlepszej współpracy z naszej strony - pamięta Pani przepustowość tego mojego łącza internetowego czy odbieralność telefonów :) To co dla TUI/Neckermanna/Triada/Itaka/Orbis/ScanHoliday i Bóg wie gdzie ja jeszcze nie byłem- było niemożliwe do zrealizowania- okazało się do zrealizowania w tydzień u Was...
bravo bravo! No cóż możecie śmiało mówić klientom ze "rzeczy niemożliwe załatwiacie od reki - na cuda trzeba chwileczkę poczekać"
A sama wyprawa...hmmm… loty okazały się nie aż tak długie, gdyż zorganizowaliśmy sobie sami wycieczki fakultatywne korzystając z czasu na przesiadki - "port wielki jak Świat co się zwie Amsterdam" znów odwiedzony z przyjemnością - dość rozkopany lecz wciąż piękny nawet przedwczesną wiosną.
Na miejscu w Cancun nie musimy sobie strzępić języka po angielsku - czekał na nas Artur, który wyjaśnił nam w ogóle i w szczególe "jak tam wszystko działa"
Zmiana hotelu na Arenas wydaje się być również pozytywna - piękny kawałek plaży tuz za oknem, spokojniejsze morze no i mniej ignoranckich amerykanów w okolicy na rzecz "canadiensos" -tak zdecydowanie o tej porze roku polowa Kanadyjczyków wyjeżdża do Cancun.
Na szczęście mieliśmy centrum - miasta tuz pod ręką, więc można było spotkać kogoś więcej niż turystów.
No ale nie będę więcej zanudzał jak było, co było, wrażenia naprawdę bardzo bardzo pozytywne!
A Pani jest wielka - zorganizowanie tego w tydzień to był cud załatwiony od reki - właśnie dzięki Pani - mam nadzieje kiedyś zajrzeć do Wrocławia i osobiście uścisnąć Pani dłoń.
A zajrzę na pewno - za rok wybieram się do Tajlandii i znając siebie i specyfikę swojej pracy zacznę organizować wszystko znów na tydzień przez urlopem.
Będzie potrzebny kolejny cud
Jeszcze raz serdecznie dziękuję
Pozdrawiam i życzę samych sukcesów

 

* dn. 23.01.2008 r., z stolarstwo.szkopek@wp.pl- Paweł Szkopek; Kenia Safari

 

Dzień dobry Pani Ewo, myślałem ze zapyta Pani jak pobyt w Kenii, ale ze względu na informacje w Polsce wolała to Pani przemilczeć???? Haha! Ale to jest właśnie siła mediów, potrafią podać to co chcą i ludzie im wierzą! Miałem juz wcześniej Pani podziękować za pomoc w wyborze wycieczki, ale po urlopie zawsze jest więcej obowiązków! Wyjazd był super, opieka wystarczająca, mimo że w dniu przylotu faktycznie w Mombasie były rozróby, to o godzinie 23 jak jechaliśmy przez miasto po zamieszkach pozostał tylko bałagan (to pestka w obliczu wojny która wmawiała polska telewizja)! Warto było tam pojechać i zobaczyć jak świat wyglądał kilkaset lat temu, bo poza miastami życie wygląda naprawdę jakby czas się dawno zatrzymał, a tuż obok hotel, w którym niczego nam nie brakowało, no i super temperatury i ta olbrzymia wilgotność z którą kilka dnia trzeba było się przyzwyczaić! No i niezapomniane safari- choć wymagało nie lada wysiłku fizycznego (mam na myśli czas podróży tymi polnymi drogami) to zostawiło w pamięci nie lada przeżycie, a noclegi w tych lodżach to 1000% życie w zgodzie z naturą!! Zwierząt widzieliśmy mnóstwo, łącznie z przechodzącymi nam drogę lwami i gepardami! Naprawdę coś niesamowitego!!! (…) szukam miejsca na wycieczkę na przyszłą zimę- kusi  mnie rejs po Antylach- i mam prośbę niech Pani poszpera więcej w tym temacie i podpatrzy które biura oferują ciekawe tego typu rejsy (…) Miłego dnia, Paweł S.

 

* dn. 03.07.2007 r., z jangolab@poczta.onet.pl- Jan Gołąb; Włochy objazd

 

Pani Ewo, właśnie odbyłem z Państwa Biurem wycieczkę do Włoch - Donatello.
Ponieważ jestem pod dużym wrażeniem nie tylko programu (w jakimś
sensie sam go wybrałem), ale przede wszystkim sposobu jego realizacji,
czyli osobą prowadzącego - pana Krzysztofa Czarnowskiego. Ogromny
profesjonalizm, szeroka wiedza, umiejętność kontaktów z ludźmi oraz
rozwiązywania trudnych problemów i radzenia sobie w sytuacjach
nieprzewidzianych, a także niewyczerpane poczucie humoru sprawiły, że
uciążliwy w sumie program był przez naszą grupę (też moim zdaniem
wyjątkowo dobrze dobraną; ale to w końcu przypadek) przyjęty i odważę się powiedzieć - przeżyty z radością.
Pan Czarnowski był solidnym elementem integrującym obcych było nie
było sobie ludzi. Ponieważ sam od lat jestem przewodnikiem
turystycznym z tym większą przyjemnością obserwowałem świetną pracę
pilota. Pragnę więc tą drogą wyrazić swoją wdzięczność i aprobatę.
Przeżyte doświadczenia sprawiają, że chętnie wybiorę ponownie Wasze Biuro (…) proszę przekazać jego szefom moją opinię.
Z poważaniem, Jan Gołąb.

 
 

{form=2}

71 364 00 17 tel/fax: 71 364 06 34
Kom: 886 544 004
Wiolka   Magda  

email

baner-najp-plaze

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
BĄDŹ ZAWSZE NA BIEŻĄCO

baner-wypocz

wyprawy-zycia-right

barton banner